Essaoira niebieska

Ktoś kiedyś powiedział, że ciągłe podróże to taka ucieczka przed tym TU i TERAZ – patrzę na to ponure niebo za oknem, wiatr targa liśćmi drzew  a smutek moją duszą. Na codzień dzielnie stawiam czoła JEMU – SMUTKOWI – ale dziś wkradł się już na dobre. Smutno się robi – myślę i pozwalam się mu rozgościć na dobre – bo smutek wcale tak naprawdę niebywa szary i smutny – to taka gama niebieskich kolorów. Te kolory zwalniają twoje myśli, zmuszają do zastanowienie się. Niebieski smutek (?) znam też niebieską radość – ona jest taka bardziej turkusowa, taka jak łodzie i kutry rybackie w Essaoira.

Jak droga wzdłuż niebieskiego wybrzeża, droga do Essaoira.

Essaoira miasto artystów, miasto na smutek .

Wszystko tu takie jakieś trochę greckie, medyterański flair i  nie gorączkowe, pełne radości  rytmy GNAOUA ekstazy i tańca  – zapowiedź festiwalu muzycznego. Dziś jego początek.

Od 1988 każdego roku odbywa się tu festiwal GNAOUA. Kultura GNAOUA jest tu bardzo obecna – powierzchownie tłumacząc to taka symbioza muzyczna GNAWA z brzmieniem jezzowym. Kto słyszał  już Nneka o nigeryjskich korzeniach albo brytyjsko – senegalską Eskę – może sobie wyobrazić to brzmienie.  Gnawa dla zainteresowanych – to potomkowie niewolników z Senegalu, Mali, Ghany, deportowani w 16 wieku i wysyłani do „nowego świata” – to dziedzictwo kulturowe i  zbiorowa pamięć o tym wydarzeniu, która odzwierciedla się w muzyce tu w Essaoira.

  Essaoira najbardziej „niemarokańskie”  miasto Maroka. Muzumanie, Zydzi i Chrześcijanie mieszkali tu od tysięcy lat w najlepszych stosunkachatmosferze tolerancji i otwartości, która jest odczuwalna nawet dziś. Uliczki wąskie,pełne kolorowych dóbr regionu. Tylko oko znawcy może dotrzeć do galerii wielkiej sztuki. Przeciskając się przez zgiełk uliczek, znów napotykam –  niebieski smutek

– tym razem to błękit – błękit marokańskich drzwi – niebieska ochrona przed złymi duchami. Z oddali słychać  nieprzerywalne zawodzenia kobiety. Stoi z woreczkiem przed Meczetem, modlitwa dobiega końca. Mężczyzni opuszczają meczet, nie pozostali  glusi na nawoływania kobiety i teraz słychać tylko brzęk wpadających monet.  Niebieski smutek zamienia się w mgłę, którą nawołuje wiejący od portu wiatr .

Im bliżej fotrtyfikacji – poportugalskich pozostałości –  tym bardziej niebiesko:  błękit słonecznego nieba, turkus i petrolowy kolor łodzi , szaro niebieski cień skrzydeł , ujadających nad twoją głową mew. Silny powiew wiatru rozwiewa tu każdy smutek, obrazy wdzierają się niebieską magią w moja pamięć – a smutek niebieski  już nie jest smutny.

2 Comments

  1. Polubienie

  2. To ty moja wierna czytelniczko? – dziękuję

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s