Nie irytuj się – kosmetyki naturlane

Wybuchła wiosna! To nie jakieś tam zaspane wiosenne słońce. To słońce krzyczy latem!! Rozbieramy się z naszych cebulkowych warstw, a słońce dociera w zakamarki naszej nie osłonientej skóry.

Uwielbiam kiedy promienie słońca tak przenikają przeze mnie….. Jedno spojrzenie do lustra i już wiem, że  ten błogi stan ducha ma swoją cenę.

Ja kocham słońce, ale moja skóra nie!

Ona się wogóle irytuje z byle powodu, a to że jest bez ochrony przed słońcem,  a to że z ochroną (…) Pierwszym słonecznym promieniom towarzyszy zwykle pierwsza alergia na słońce. Okropne kiedy dekolt u pań w wieku 30, 40, 50, 60 Plus pokrywa się wysypką.  Przez lata eksperymentów i wyczekiwań na „koniec okresu dojrzewania”  :- ) (pryszczyki) – nauczyłam się akceptować moją wrażliwą powłokę. Z pomocą przyszła mi KOSMETYKA NATURALNA. Na rynku  dostępnych jest wiele atestowanych kosmetyków naturalnych. Absolutny NO GO!! dla naszej skóry są tak szeroko obecne  w kosmetyce – parabeny, oleje mineralne, zapachy syntetyczne i silikony.!! Mam swoje przetestowane marki. Reguralnie informuję się o nowych atestach i wynikach testów. Interesuje mnie nie tylko zawartość /skład danego kosmetyku, ale również, gdzie został wyprodukowany, w jaki sposób został przestestowany i jak bardzo obciąża środowisko. Kosmetyki naturalne świętują sukces już od paru lat.  Regały pełne są przyrzeczeń „zgodnie z naturą” czy „dla skóry bardzo wrażliwej” – jak rozeznać się w tej dżungli obietnic? Dzisiaj moje MUST HAVE, wiosny i natury!!

Wszystkie tu przedstawione produkty mają ocenę „bardzo dobry” testów ekologicznych, ponadto oznaczone są europejskim znaczkiem kosmetyki naturalnej –  europejskie linie dokładnie definiują co kosmetyk naturalny może zawierać a czego nie. Nie dozwolone są żadne syntetyczne tłuszcze i zapachy – tabu to również oleje mineralne.

Jak już pisałam pierwsze promienie słońca to wyzwanie dla nie osłoniętej skóry. Osobiście mam tendencję do tzw. trądzika słonecznego tzn. reaguję wrażliwie nie tylko na słońce, ale i na preparaty ochronne.  Dużo mleczek i olejków do opalania zawiera  tłuszcze syntetyczne i silikon ( przyśpieszający wchłanianie produktu w skórę)   BIOMARIS – to mała firma z północnych Niemiec. Produkty tej firmy od lat przynoszą ulgę, w wielu schorzeniach neurodermitycznych skóry. Buteleczka żelu do opalania jest sporym wydatkiem – kosztuje ok. 80 zł. Mleczko żelowe nie zawiera konserwantów, emulgatorów ani żadnych olei ( a to tajemnica dekoltu bez wysypki – w przypadku trądzika słonecznego).  Woda morska, ekstrakt z wodorostów,   witamina E idealnie chronią i oswajają Cię ze słońcem . Niski Faktor 10 SPF jest idealny na europejską wiosnę.

W dni takie jak dziś rezygnujemy często z ciężkich makijaży. Zawsze wtedy widzę jak bardzo blada jest moja twarz, róż na policzkach nie ukrywa szarej bladości mojej buzi. Kremy samoopalające przeżywają każdej wiosny swój renesans!. Metodą prób i błędów – mazów na szyji, plam na twarzy, nieprzyjemnych zapachów garbowanej skóry i znowy pryszczy – dotarłam do kremu samoopalającego  z firmy LAVERA. Absolutnie naturalny krem na bazie oleju słonecznikowego, wyczarowuje delikatną świeżość, takie wiosenne muśnięcie słońcem. Do tego jest rewelacyjnie nawilżający, oraz oznaczony –  zresztą jak wszystkie produkty, które tu przedstawię – znaczkiem europejskiego kosmetyku naturalnego.

Alternatywą samoopalaczy może być mulitalent ostatnich sezonów delikatny krem BB – ( BEAUTY BALM). Mój ulubieniec to lekki krem nadający mojej skórze  naturalny, jednolity odcień. Jest zrobiony na bazie naturalnych  pigmentów mineralnych i tak jak większość produktów firmy LAWERA  jest produktem wegańskim.

Kolejne tabu  mojej bardzo wrażliwej skóry to Mydło. Nie wolno mi używać do mycia buzi mydła i jego podobnych. Moja skóra wariuje –  swędzi, czerwieni się i obok zmarszczek pojawiają się …właśnie  – kochane czerwone wypryski ! Makijaż i trudy dnia zmywam albo kremem do mycia buzi albo emulsjami do mycia twarzy i letnią wodą z kranu. Emulsje i kremy kosmetyków naturalnych do mycia twarzy oczyszczają delikatnie, regenerują i uspakajają twoja skórę .

Na slońce ( LSF 15) i  zapowiedź kuszących wiosennych całusów polecam pomadkę do ust firmy ALTERRA – marka na każdą kieszeń, kosztuje ok. 15 zł, dostępna w drogeriach sieci Rossmann  – mój odcień  na teraz to wiosenny delikatny koral.

Dla nowicjuszy kosmetyków naturalnych dodam nie bądźcie rozczarowani jeśli naturalne mleczko do ciała na bazie biologicznej , wsiąka w twoją skórę dłużej, a szampony prawie  się nie pienią. Kosmetyki naturalne nie zawierają m.in. tensydów PEG, nie zawierają spulchniaczy i silikonów szybciej transportujących kosmetyk. Pielęgnują lagodnie i naturalnie. Nie są testowane na zwierzętach. Nie obciążają środowiska.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s